Walencja w błysku flesza – wreszcie wolne!

Lipiec był miesiącem pod znakiem wyjazdów. Zaczęło się od hiszpańskiem Walencji, później spędziłem dwa dni w Polsce, po czym poleciałem na południe Portugalii,

Po mojemu – system archiwizacji i backupu

Dziś kontynuuję krótką serię artykułów Po mojemu. Ostatnio opisałem jak ogarnąłem pracę z kolorem – od aparatu, przez monitor po samą drukarkę. Dzisiejszy

Zimowe popołudnie w domowych pieleszach

Przerwa świąteczna to dobry czas, żeby nadrobić zaległości blogowe. Ostatnio opisywałem sesję robioną w środku lata, ale dziś mam do pokazania znacznie świeższy

Jemioł, Cindy i pokaz mody na wariackich papierach.

Cześć! Jakiś czas temu wrzuciłem wpis z Madery i Rondy, więc wypadałoby pokazać Wam nieco inne zdjęcia. U mnie wyjazdy przeplatają się z

Po mojemu – system pracy z kolorem od A do Z

Cześć! Dzisiaj nie będzie zdjęć – będzie sporo o sprzęcie, bo dostaję od Was naprawdę wiele pytań. Przez moje ręce przewija się całe

Zakręceni na Rondzie

To był naprawdę szalony wyjazd. Pobudka o 4, odprawa, kupno książki na lotnisku w Warszawie, lot do Paryża, szybka przesiadka do Malagi i